|
unoszę się i opadam w pościeli falując z rozkoszą na twarzy wciąż Cię w sobie czując
moje pożądanie jest coraz gorętsze i moje kochanie jest codziennie większe i kochać nie umiem Cię mniej choćbym chciała bo miłość moja teraz cudownie dojrzała
rośnie odżywiana słodką namiętnością a Ty wciąż pielęgnujesz ją swoją bliskością i szczęście nie jest już tylko chwilą jest teraz wiecznością
|